Reklama
  • Czwartek, 12 lutego 2015 (08:05)

    Australia - Park Narodowy Gór Błękitnych

Park Narodowy Gór Błękitnych obejmuje ponad 247 tysięcy hektarów spektakularnych form skalnych i krajobrazów. Jedna z aborygeńskich legend opowiada o walce stworów przypominających na pół ryby i na pół gady. Gdy w czasie tworzenia świata doszło do starcia pomiędzy dwoma najpotężniejszymi, o imionach Mirigan i Garangatch, ziemia pod nimi tak pomarszczyła się, że aż powstały góry.

Bardziej malownicza legenda dotyczy jednej z najbardziej charakterystycznych form skalnych Gór Błękitnych – Trzech Sióstr. By obejrzeć ten widok, miliony turystów odwiedzają co roku taras widokowy przy Echo Point w miejscowości Katoomba.

Reklama

Według innej legendy, to, co ukazuje się ich oczom, to trzy siostry zamienione w skały. Meehni, Wimlah i Gunnedoo mieszkały w Dolinie Jamison wraz ze swoim plemieniem Katoomba. W siostrach zakochali się, z wzajemnością, trzej bracia z wrogiego plemienia Nepean. Na przeszkodzie szczęściu młodych stanęło plemienne prawo zabraniające takich małżeństw.

Bracia postanowili więc wykraść siostry, ale zamiast tego wywołali międzyplemienną bitwę, która zaczęła zagrażać życiu sióstr. Plemienny czarownik postanowił uchronić dziewczęta i zamienił je w skały, z zamiarem odwrócenia czaru po zakończeniu bitwy. Niestety, sam zginął, a jako że nikt nie znał zaklęcia odczarowującego siostry, te do dziś stoją znieruchomiałe…

Aborygeni zamieszkiwali tereny dzisiejszych Gór Błękitnych już 14 tysięcy lat temu. Ślady ich długiej obecności widoczne są do dzisiaj w postaci wyżłobionych siekierami jam, skalnych rycin czy rysunków malowanych węglem i ugrem.

Przez pierwsze ćwierćwiecze istnienia brytyjskiej kolonii w Australii, sięgające 1100 m n.p.m. Góry Błękitne, które są częścią biegnących z południa na północ Wielkich Gór Wododziałowych, stanowiły dla Europejczyków barierę nie do pokonania. Dopiero w 1813 roku, sztuka ta udała się trzem farmerom.

Gregory Blaxland, William Lawson i William Charles Wentworth pokonując grzbiet między rzekami Grose i Cox przedostali się na zachodnie zbocze masywu. Już dwa lata później wybudowano drogę, która otwierała ogromne możliwości dla nowego osadnictwa. Doprowadzenie tu w 1868 r. Wielkiej Kolei Zachodniej zapoczątkowało też rozwój turystyki, tak szybki, że już dwadzieścia lat później zaczęto starania o utworzenie Parku Narodowego, gwarantującego ochronę tutejszego krajobrazu i przyrody.

Centrum turystycznym i świetną bazą wypadową w Góry Błękitne jest Katoomba. W miasteczku udało się zachować resztki atmosfery z lat 70. XIX w., kiedy to zamożni mieszkańcy Sydney, poszukujący wrażeń i odpoczynku, przybywali tu koleją na weekend. Górskie krajobrazy nie stanowiły jednak wystarczającej rozrywki.

Z pomocą zaspokajania próżnych zachcianek mieszczuchów przybyli... antykwariusze. Potem dołączyli do nich handlarze starociami. Tradycje handlu wszelkiej maści starzyzną w Katoombie podtrzymywane są do dzisiaj.

Takich sklepów jest tu bez liku, ale... ich właściciele rzadko kiedy zgadzają się na robienie zdjęć wewnątrz ich swoistych świątyń. Przeciwko robieniu zdjęć nie ma za to nic właściciel hotelu Carrington. Tradycja zobowiązuje, więc to w Katoombie prawdziwa instytucja. Na początku osadnictwa był tu bowiem tylko dworzec kolejowy i ten właśnie hotel.

O kilka minut jazdy samochodem z Katoomby znajdują się najbardziej widokowe punkty na przepiękne Góry Błękitne. Śmiałkowie mogą wyruszyć pieszo na liczne ścieżki biegnące zboczami gór, nierzadko wiszące nad przepaściami, ale odpowiednio zabezpieczone. Łaknących adrenaliny kusi też wycieczka kolejką linową przecinającą wysoko w górze opary błękitnych olejków eterycznych unoszących się nad eukaliptusowymi lasami.

M&M Osip-Pokrywka

Ile to kosztuje

Bilet lotniczy Warszawa-Sydney to koszt około 4 tysięcy złotych; Z Sydney do Katoomby jest 120 km, samochodem to 1,5 godz., pociągiem 2 godz.;

Wynajem samochodu: od 40 dolarów za dzień; Hotel w sezonie od 100 dolarów za dwójkę, kemping 30 dolarów za namiot.

oficjalna strona parku: www.nationalparks.nsw.gov.au/

Świat & Ludzie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy