Reklama
  • Czwartek, 6 lutego 2014 (10:05)

    Bombaj: Miasto tysiąca snów

Pierwsze chwile w Bombaju mogą onieśmielić. Hałas, zaduch, spaliny i przede wszystkim gigantyczny tłok na ulicach skutecznie odbierają wiarę w możliwość dotarcia dokądkolwiek. „Bombaj to tłum” – napisał laureat literackiej Nagrody Nobla, V.S. Naipaul. Nie bez powodu. Populację tej przeludnionej metropolii szacuje się na ponad 17 milionów mieszkańców. A codziennie pojawiają się tysiące nowych!

Bombaj, czy też Mumbaj (bo tak od 1995 roku brzmi oficjalna nazwa), to najbogatsza aglomeracja w Indiach. Handlowcy ściągają tu w nadziei na sukces w interesach, modelki garną się do wyborów Miss Indii, a zwykli ludzie, poszukując pracy, pielęgnują marzenia o tym, by zostać gwiazdami ekranu.

Reklama

Jak głosi stare indyjskie powiedzenie: „W Delhi wszyscy idą do polityki, a w Bombaju – do filmu”! Wszak to siedziba otoczonej kultem kinematografii, zwanej Bollywoodem. Dla fanów wyjątkową atrakcję stanowi spacer po ulicach, przy których mieszkają ubóstwiani idole. A nuż uda się zobaczyć któregoś na balkonie?

Co ciekawe, akurat w najbliższy piątek nadarza się okazja, by zobaczyć niemal wszystkie gwiazdy w jednym miejscu: 59. gala nagród Filmfare, znanych jako indyjskie Oscary. Dla miłośników Bollywoodu to impreza nie do przegapienia!

Na planie filmowym

W Bombaju na każdym kroku życie przeplata się z ekranową fikcją. Wędrówkom po mieście towarzyszą wszechobecne dźwięki piosenek filmowych, a na ulicach ogromne plakaty zapowiadają nadchodzące atrakcje w kinach.

Nierzadko też można natknąć się na ekipę kręcącą zdjęcia kolejnej bollywoodzkiej produkcji w najpopularniejszych punktach miasta: obleganym przez miejscowych deptaku Marine Drive, luksusowym hotelu Taj Mahal, czy kultowym wśród turystów lokalu „Leopold Cafe” w dzielnicy Colaba (istnieje od 1871 roku). Chwilami można odnieść wrażenie, że całe miasto to jeden wielki plan filmowy!

W slumsach

„Miasto marzeń” potrafi jednak dość brutalnie sprowadzić człowieka na ziemię. Kolorowym snom o bogactwie i sławie towarzyszy obskurna rzeczywistość bombajskich slumsów Dharawi, jednego z największych skupisk biedoty na świecie (szacuje się, że mieszka tu ok. miliona ludzi).

Są wszakże i tacy, którzy na cudzej biedzie potrafią zbić majątek, oferując turystom wycieczki pośród rozpadających się chat. Jak przystało na finansową stolicę Indii, biznes musi się kręcić.

Filmowa bieda

Nawet dzielnica ubogich, Dharawi, może stanowić atrakcyjną scenerię zarówno indyjskich, jak i zagrani cznych filmów. Najbardziej znana w Polsce jest brytyjska produkcja Danny’ego Boyle’a „Slumdog. Milioner z ulicy”, nagrodzona ośmioma Oscarami. Wystąpili w niej dziecięcy aktorzy, którzy na co dzień mieszkają w slumsach.

Tekst: Krzysztof Lipka-Chudzik

Telemax

Zobacz również

  • Nad miastem Rio de Janeiro króluje figura Chrystusa. Ale cały stan, też o nazwie Rio de Janeiro, znajduje się u stóp Palca Boga. Może dlatego wygląda jak prawdziwy raj na ziemi. więcej

Twój komentarz może być pierwszy