Reklama
  • Środa, 18 lutego 2015 (14:05)

    Greckie wyspy z rajskim klimatem

Kolorowe plaże, urokliwe miasteczka, niebywałe zachody słońca i zabytki starożytnego imperium... Trzy greckie wyspy: Kreta, Rodos i Santorini, to wyjątkowa mieszanka atrakcji. Idealne miejsca na wymarzone wakacje. Tekst: Dominika Frankowska

Bezchmurne niebo, olśniewające słońce, błękitne morze... Nic dziwnego, że to Grecję najchętniej wybieramy jako kierunek wakacyjnych wyjazdów.

Reklama

Może warto w tym roku pomyśleć o odpoczynku na greckiej wyspie?

Santorini

Wizytówkami tej pięknej wyspy są wysokie skały, na których piętrzą się biało-niebieskie domki, błękit morza i jedne z najpiękniejszych na świecie zachodów słońca.

Wyspę można odwiedzić praktycznie o każdej porze roku. Wiosną turystów powita kwitnąca przyroda, jednak temperatura wody w morzu nie będzie zbyt wysoka. Korzystajmy wtedy z greckiego biesiadowania, zwiedzania magicznych miasteczek i stolicy wyspy, Firy.

W którejś z portowych knajpek przy stoliku z widokiem na morze warto spróbować homara, greckiej sałatki, lokalnego wina czy specjału santoryńskiej kuchni, favy – żółtej pasty z łuskanego grochu. Gorące lato to oczywiście idealny moment na plażowanie.

Natomiast październik jest dobrą porą dla smakoszy wina – świeżo wyprodukowany trunek gotowy jest do smakowania. Dla osób, które chcą spędzić aktywnie wakacje, także znajdzie się tutaj wiele atrakcji. Począwszy od kajakowania po morzu, nurkowania, nurkowania głębinowego w podwodnym kraterze wulkanu, żeglowania, a skończywszy na wspinaczce lub bieganiu po plaży.

Na Santorini znajdziemy dwie niezwykłe plaże. Czerwona plaża (Kokkini paralia) zawdzięcza swoją barwę wulkanicznemu żwirkowi w odcieniach czerwieni i czerni. Plaża znajduje się w pobliżu miejscowości Akrotiri, czyli ok. 12 km od stolicy wyspy, Firy.

Do czerwonej plaży można dotrzeć łódką z Firy lub pieszo z Akrotiri. Z kolei biała plaża mieści się w pobliżu czerwonej, lecz można się na nią dostać wyłącznie łódką.

Swoją nazwę plaża zawdzięcza białym skałom okalającym wyspę. Na plaży nie ma naturalnego cienia, więc trzeba się zaopatrzyć w dobry krem z filtrem słonecznym, kapelusz i parasol!

Kreta

Największą grecką wyspę tworzą skaliste wybrzeża z szerokimi, jasnymi plażami. Co więcej, w górskich regionach Krety, szczyty (największe sięgają nawet 2500 m n.p.m.) od listopada do maja pokrywa śnieg.

Główną atrakcją wyspy są ruiny pałaców minojskich w Knossos. Według mitologii greckiej, to właśnie tutaj mieścił się zaprojektowany przez Dedala labirynt Minotaura, pół-człowieka, pół-byka. Inne atrakcje turystyczne to fortyfikacje wzniesione przez Wenecjan w Rethimnon oraz na wyspie Spinalonga (była kolonia trędowatych, dojazd z Agios Nicolaos).

Zachwycają też wąwozy (największy Samaria) oraz ponad 3000 jaskiń (według mitów w jednej z nich urodził się Zeus, największy bóg starożytnych Greków). Dzieci pewnie najbardziej ucieszy wizyta w Cretaquarium w miejscowości Gournes. Akwaria z niezliczoną liczbą rodzajów ryb morskich prezentują cały przekrój flory Morza Śródziemnego.

Spacerując po tej urokliwej wyspie, gdzie rozgrywała się akcja wspaniałego filmu „Grek Zorba”, posłuchajcie koniecznie miejscowej muzyki. Raz skoczna, raz melodyjna, z udziałem takich instrumentów jak bouzouki, trzystrunowa lira oraz lauto (rodzaj lutni). Wprawne ucho usłyszy w kreteńskiej muzyce liczne wpływy orientalne, np. bałkańskie czy otomańskie.

Muzyki najlepiej posłuchać w tawernie. Przy stole zastawionym mezes, czyli greckimi przystawkami. Warto wybrać taką prowadzoną przez rodzinę, gdzie mama odpowiada za kuchnię, tata częstuje trunkami, a najmłodsi kelnerują.

Tam znajdziecie najlepsze tzatziki z grillowanym mięsem, warzywami i chlebkiem pita, kolokitha keftedes, czyli chrupiące placki z cukinii, podawane na ciepło lub na zimno, oraz gemista, a więc nadziewane papryki i pomidory. Pod nazwą soutzoukakia, kryją się pyszne klopsiki w sosie pomidorowym, a spanakopita to ciasto ze szpinakiem.

Na deser wybierzcie baklawę lub kreteński specjał, kalitsounię, jak nazywają delikatne ciasteczka wypełnione słodką serową masą. W kafenionie, czyli kawiarni, na pewno zobaczycie skupionych wokół planszy do gry Greków.

To ulubiona rozrywka Kreteńczyków – tavla. Rzucają kostkami i przesuwają pionki na planszy. Czasem rozgrywka toczy się o pieniądze, ale i bez nich zabawa wzbudza spore emocje.

Rodos

Leży zaledwie 20 km od azjatyckiej części Turcji, na pograniczu dwóch światów: nowoczesnej Europy i orientalnej Azji. Ta słoneczna wyspa (300 bezchmurnych dni w roku) zachwyci nie tylko miłośników windsurfingu (a ci znajdą tu swoje miejsce na ziemi na plaży w południowej części Rodos, na Półwyspie Prasonisi), ale wszystkich, którzy kochają morze i plażę.

Od czerwca temperatura oscyluje wokół 30 stopni, a cała przyroda na wyspie rozkwita pełnią barw, m.in.: hibiskusy, pelargonie, oleandry. Wieczorami towarzyszą nam śpiewy tysięcy cykad. Miłośnicy zabytków na pewno odwiedzą port w Rodos, gdzie znajdował się jeden z siedmiu cudów świata – Kolos Rodyjski. Wysoki na 30 metrów monument z brązu przedstawiający boga słońca, Heliosa, ustawiono tutaj w III w. p.n.e.

Posąg był widoczny z okolicznych wysp i prawdopodobnie był latarnią morską. Niestety, niecałe 60 lat później wspaniałe dzieło zniszczyło trzęsienie ziemi. Dziś wejścia do miasta z portu strzegą potężne mury obronne. A gdy przekroczymy bramy, znajdziemy się w Średniowiecznym Mieście, głównej atrakcji wyspy, wpisanej na listę zabytków Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Spacerując jego ulicami, między pozostałościami z dawnych epok, możemy podziwiać najlepiej zachowane warowne miasto z wieków średnich w Europie. Będąc w mieście Rodos, warto zobaczyć również takie miejsca jak katedra joannitów, meczet Sulejmana Wielkiego oraz synagogę Kahal Kadosz Szalom.

Ta część miasta robi niesamowite wrażenie. Brukowane uliczki, malutkie podwórka, zabytkowe lampy przenoszą do wieków średnich. W Lindos, drugim co do wielkości mieście Rodos, czekają na nas ruiny starożytnego akropolu z epoki hellenistycznej z III-II w. p.n.e., odrestaurowany teatr oraz stadion wraz z kilkoma kolumnami świątyni Apolla.

Inne magiczne miejsce to Dolina Motyli. Znajduje się niedaleko miasta Rodos. Schowana w zieleni, poprzecinana strumykami, gdzie setki bajecznie kolorowych motyli tworzą niezapomniany obraz. W tej rajskiej dolinie znalazły idealne warunki do życia.

Panuje tu niższa o pięć stopni temperatura niż w innych częściach wyspy, a ponadto owady przyciąga zapach roślin. Najwięcej wrażeń dostarczy nam wizyta w lipcu i sierpniu, gdy skrzydlatych mieszkańców przylatuje tu najwięcej.

Na Rodos znajdziemy też filmowe tropy, np. w zatoce imienia Anthony’ego Quinna, pamiętnego Greka Zorby. Skalne klify „zagrały” razem z nim w „Działach Nawarony”. Greckie wyspy są piękne, go- ścinne, bezpieczne. Żyją swoim rytmem.

Tutaj błogi uśmiech nie schodzi z twarzy, a jak mówił Grek Zorba: „Ja też śmieję się, wiedząc, że ty się śmiejesz – i w ten sposób śmiech nigdy nie znika ze świata”.

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

W wiosce Oia na Santorini zobaczymy najpiękniejszy zachód słońca. W malowniczym porcie w Firze cumują statki wycieczkowe, małe promy oraz jachty.

Białe uliczki Firy, stolicy Santorini, wypełniają sklepiki i małe restauracje z lokalnymi przysmakami.

Niezwykła czerwona plaża (Kokkini paralia) na Santorini, której nazwa pochodzi od koloru klifu i piasku.

Wino z Santorini ma niepowtarzalny smak dzięki wulkanicznej glebie. Krzaczki winorośli rosną wolno, a ich pędy rozpościerają się na ziemi, co umożliwia lepsze wykorzystanie wilgoci porannej rosy. Na wyspie uprawia się pięć gatunków winogron: trzy rodzaje białych i dwa czerwonych.

Ceramika z Rodos

Wyspa słynie z wypalania barwnej ceramiki. Sztuka ta rozwinęła się tutaj z powodu produkcji i eksportu wina. Trunek przewożono w amforach zdobionych m.in. sylwetkami zwierząt, sfinksów.

Z czasem motywy przenoszono na inne naczynia, np. talerze. Na Rodos najpopularniejszy jest motyw jelonka. Najwięcej zakładów rzemieślniczych przetrwało w okolicy Lindos.

Ruiny pałacu w Knossos pod Heraklionem. Zachowane freski, posadzki, komnaty poruszają do dziś swoją urodą.

Na Rodos znajdziemy piaszczyste plaże schowane w kameralnych zatoczkach.

Na wycieczkę do wąwozu Samaria trzeba zabrać buty do górskich wędrówek, butelkę wody i okrycie głowy.

Kreteńczycy w kawiarniach grają w tavlę, grę wynalezioną 5 tys. lat temu.

Koncert muzyki na tradycyjnych instrumentach to niepowtarzalne wspomnienie, które trzeba przywieźć z Krety.

Warto wiedzieć!

Bilet lotniczy, kupiony 2-3 miesiące wcześniej, kosztuje do 500 zł w obie strony. Ceny przekąsek w tawernach zaczynają się od 4 euro, obiad to wydatek minimum 7 euro.

W ofertach wczesnych rezerwacji w wyszukiwarce wyjazdów wakacyjnych Travelplanet.pl możemy znaleźć dobre cenowo oferty: Santorini

Tygodniowe pobyty od 3 154 zł/os., hotel 4-gwiazdkowy, wyżywienie w opcji HB.

Kreta

Tydzień od 1799 zł/os., hotel 4-gwiazdkowy, wyżywienie w opcji HB. Rodos

Tydzień na wyspie od 1898 zł/os., hotel 4-gwiazdkowy, wyżywienie w opcji all inclusive.

Olivia
Więcej na temat:rodos | santorini | grek zorba | Kreta | Grek

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy