Reklama
  • Piątek, 4 kwietnia 2014 (09:05)

    Makau. Spotkanie Wschodu z Zachodem u ujścia Rzeki Perłowej

W godle Makau, podobnie jak na jego fladze, na zielonym tle widnieje biały kwiat lotosu. Z kształtem tym od razu kojarzy się bryła najsłynniejszego do niedawna kasyna w mieście – Grand Lisboa. A co oznaczać mogą złote gwiazdki w godle? Wyglądają jak korona i mogą przywodzić na myśl zarówno bogactwo, jak i zwycięstwo. Oczywiście tych, którzy znajdują je w hazardzie.

Reklama

Choć większość odwiedzających Makau wcześniej czy później trafia do któregoś z kasyn, są i tacy, którzy przyjeżdżają tu dla... kolonialnej architektury starego miasta. W 2005 roku wpisano ją na Listę UNESCO. Kręte, często brukowane uliczki, kolonialne budowle w pastelowych kolorach, barokowe świątynie, dostojne rezydencje. Wszystko to przywodzi na myśl raczej kulturę basenu Morza Śródziemnego, niż azjatycką.

Ale wystarczy spojrzeć na ludzi, na wszystko co wiąże się z życiem codziennym, a będzie jasne, że to Chiny. Śródziemnomorski urok tego maleńkiego skrawka chińskiej ziemi przy ujściu Rzeki Perłowej zawdzięczamy Portugalczykom. To im jako pierwszym Europejczykom udało się podbić w 1557 roku tak odległą od Starego Kontynentu krainę. Dla porównania, Brytyjczycy skolonizowali niedaleki Hongkong dopiero w 1841 r.

Trudno dziś też uwierzyć, ale później Chińczycy kilkukrotnie... odrzucali propozycję oddania im Makau. Stało się to dopiero w 1987 roku. Od tego czasu Makau terytorialnie należy do Chin, a od 1999 roku posiada status Specjalnego Regionu Administracyjnego.

Oznacza to mniej więcej tyle, że Makau cieszy się dość dużą autonomią i sprowadza się głównie do tego, że tu dozwolony jest hazard. Liczące dziś blisko 600 tys. mieszkańców Makau jako światowe centrum hazardu zaczęło się rozwijać ok. 10 lat temu, kiedy zniesiono państwowy monopol i do inwestycji dopuszczono zagranicznych inwestorów.

To między innymi dzięki nim Makau zarobiło w swoich kasynach w ubiegłym roku 45 miliardów dolarów, więcej niż wszystkie kasyna amerykańskie! Gdy w połowie XVI wieku Portugalczycy zawitali na swoich galeonach na półwysep Makau, dowiedzieli się od tubylców, że są oto w A-Ma Gau, czyli w zatoce A-Ma, bogini niebios, która już wówczas miała tu swoją świątynię.

To właśnie od niej nazwę wzięła najpierw zatoka, a potem również półwysep. Bo Makau to po prostu uproszczona nazwa A-Ma-Gau. Tymczasem świątynia A-Ma to dziś najstarsze miejsce kultu w Makau. Spacerując pomiędzy rozmieszczonymi na różnych poziomach i w gęstwinie zieleni domami modlitwy można upajać się ciszą, a także podejrzeć w jaki sposób Chińczycy oddają hołd swoim bóstwom.

Zupełnie inna atmosfera panuje za to na schodach prowadzących do ruin katedry św. Pawła, zbudowanej na początku XVII w. przez jezuitów. Zachowana misternie zdobiona fasada świątyni jest równie rozpoznawalna jak kasyno Grand Lisboa.

Szczególnie widowiskowo wygląda przed zachodem słońca, gdy przez puste okna prześwituje ciemnoniebieskie niebo. Mówi się o niej jako o najpiękniejszym zabytku chrześcijaństwa w całej Azji! Na schodach pod fasadą katedry gromadzą się tłumy ludzi, głównie młodych. Przysiadają, dyskutują, śmieją się. Turyści, ale też i miejscowi. Spoglądają na miasto, w którym łączy się nie tylko Europa z Azją, ale i kultura konsumpcjonizmu z duchową zadumą. Jeszcze lepszy widok na miasto roztacza się z fortecy na górze tuż obok ruin katedry.

Fortaleza do Monte, jak z portugalska nazywa się to miejsce, to nie tylko 3-piętrowe Muzeum Makau, ale również zamieniony w ogród dziedziniec. Fort wzniesiony został przez wspomnianych już jezuitów na początku XVII w. Stąd właśnie krewcy braciszkowie mierzyli z armat do nadpływających wrogich okrętów.

Dziś przypływające co pół godziny do portu w Makau promy są tu bardzo mile widziane, bo napędzają miejscową gospodarkę. Ale czy te blisko już 27 milionów osób rocznie nie zadepcze w końcu tego wyjątkowego miejsca? Oby tak się nie stało.

M&M Osip-pokrywka

Z 233 metrów nad ziemią, czyli z 61. piętra Macau Tower moż na obejrzeć jak wąska mierzeja oddziela jasnozielone wody Rze ki Perłowej od ciemniejszego jeziora Sai Wan. Widok to jedyny w swoim rodzaju, choć rzadko zapewne dostrzegany przez tych, którzy z wieży decydują się skoczyć na bungee. Poziom adrenaliny sięga limitów i raczej nie pozwala na podziwianie krajobrazów. Inni podnoszą go sobie w... kasynach, wszak to światowa stolica hazardu.

Ile to kosztuje

Lot z Warszawy do Hong- kongu od 1900 zł; Ekspresowym wodolotem do Makau można dostać się w godzinę. Bilet w obie strony 300 HKD (115 zł), w weekendy nawet dwa razy drożej; Najtańsza dwójka w hotelu kosztuje ok. 120 zł; Obiad dla dwóch osób 80 zł, szybka przekąska... 4 zł!

Znalezione w internecie

oficjalna strona z informacją o Makau: www.ma- cautourism.gov.mo

Świat & Ludzie
Więcej na temat:makau | Grand | spotkanie

Zobacz również

  • Odczekaliśmy aż opadną emocje igrzysk w Rio, by ruszyć z Aten w miejsce, gdzie one się narodziły 2792 lata temu. Tam wszystko wydaje się wciąż szlachetne, czyste i uczciwe. więcej

Twój komentarz może być pierwszy