Reklama
  • Wtorek, 14 stycznia 2014 (10:00)

    Urzekające jezioro Titicaca

Najwyżej położony zbiornik żeglowny na świecie kusi tajemnicą z początków istnienia państwa Inków.

Nad jezioro Titicaca wciąż przyjeżdżają głównie poszukiwacze tajemnic (i skarbów)dawnej kultury Inków. To tutaj bowiem miał urodzić się i mie- szkać legendarny indiański stwórca świata Wirakocza, którego miasto – niczym ta- jemnicza Atlantyda – zniknęło w wodnych otchłaniach. Ale najwyżej położone jezioro świata, podzielone dziś między Boliwię i Peru, warto odwiedzić także dlatego, że po prostu jest tu prześlicznie. Zobaczcie sami.

Reklama

To trochę jak skrzyżowanie Sopotu z Zakopanem. Tyle, że ani na popularnym „Monciaku” ani na Krupówkach nie wynajmę pokoju (skromnego i czystego) za dziesięć złotych. Przyznać też muszę, że sam główny deptak miasteczka nie jest aż tak ekskluzywny. Tu i ówdzie odpada tynk albo straszy nierówna ulica. Ale szybko zapominam o niedoskonałym nowoczesnym budownictwie.

W pobliskiej wiosce mam bowiem możliwość zwiedzić jedną ze słynnych pływających wysp. Budowane z sitowia totora platformy kiedyś służyły jako bezpieczne schronienie dla Indian Ajmara. Teraz taką małą wysepką mieszkańcy wioski Sahuina wypływają na ryby a jednocześnie jest to... stacja badawczo-hodowlana. Próbuje się dzięki niej zachować populację nie tylko pstrąga, ale także olbrzymiego płaza, zwanego żabą z Titicaca.

W większości przypadków po boliwijskiej stronie pływające wyspy są jedynie śródjeziornymi przystankami restauracyjnymi. Jestem przekonany, że choć łosoś w takim miejscu smakuje znakomicie, to jednak obawiam się, czy jakaś iskra nie puści z dymem nie tylko kuchni i szałasu, ale i całej wyspy. Każdy krok to nie tylko kołysanie się (jak na łodzi), ale także delikatne zapadnięcie się.

Dolne, zanurzone części wysp gniją, więc co dwa-trzy miesiące trzeba dobudować kolejną warstwę platformy. Do perfekcji opanowali trudną sztukę radzenia sobie w ekstremalnych warunkach mieszkańcy Uros, po peruwiańskiej stronie jeziora. Tam na wodzie żyje cała wioska. Między poszczególnymi domostwami przemieszczamy się łodzią także zrobioną z trzciny. Nowoczesnym elementem jest japoński silnik spalinowy. Choć zdarzają się też łodzie poruszane tradycyjnie, wiosłami.

Wyspy pływające nie są jedynym magnesem przyciągającym turystów nad Titicaca. Dwie „zwykłe” wyspy: Słońca i Księżyca są nie mniej atrakcyjne. Szczególnie ta pierwsza z nich, prócz fantastycznej zatoki w północnej części, może się pochwalić legendarną historią. Ajmarowie, a za nimi także Inkowie wierzyli, że tu przebywał Wirakocza, stwórca świata, a wyspa wyłoniła się jako pierwsza po wielkiej powodzi.

Z historycznych osad pozostały jedynie ruiny i wykopaliska. Rozpaliły one wyobraźnię poszukiwaczy przygód na tyle, że nawet słynny Jacques-Yves Cousteau zanurzył się w głębiny jeziora w poszukiwaniu Zatopionego Miasta. Francuski badacz głębin nie znalazł południowoamerykańskiego odpowiednika Atlantydy, ale właśnie wtedy odkrył gigantyczną ropuchę.

Indianie większym szacunkiem otaczali pumę. Samo Titicaca ma kształt drapieżnika. Skała Pumy jest też jednym z centralnych miejsc Wyspy Słońca, gdzie według legendy narodził się pierwszy Inka. Dla niektórych Indian to miejsce nadal jest święte. Przy pobliskim ołtarzu ofiarnym zawsze znajdziemy jednego z kapłanów prekolumbijskiej religii, którzy za drobną opłatą dokonają rytualnego oczyszczenia lub okadzenia.

Okolice Titicaca są też współczesnym miejscem kultu. W Copacabanie znajduje się jedno z dwóch najważniejszych boliwijskich sanktuariów maryjnych. Prócz zwykłych pielgrzymek bardzo popularne są tzw. błogosławieństwa samochodu. Przy krętych andyjskich drogach nie można polegać jedynie na swoich umiejętnościach.

Jednak rytuał, który widziałem był niezwykły. Oto szczęśliwi posiadacze nowego auta nie tylko pokropili je święconą wodą wziętą z kościoła. Na wszelki wypadek okadzono też auto i rzucono kwiaty w stylu, w jakim widziałem przy Ołtarzu Ofiarnym na Wyspie Słońca. Czyżby w Bo liwii istniało przysłowie Panu Bogu świeczkę i Wirakoczy ogarek?

Mieczysław Pawłowicz

Świat & Ludzie
Więcej na temat:jezioro | wyspy | NAD

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy